Mieczyk Chrobrego ku chwale ojczyzny

Nie w jakimś tam prowincjonalnym kościółku, ale w katedrze – siedzibie archidiecezji w Białymstoku odbywa się msza z okazji 82 rocznicy powstania Obozu Narodowo-Radykalnego. Mszę prowadzi prawdziwy katolicki ksiądz, który gorąco namawia do oczyszczania narodu. Kilkaset osób biorących udział w mszy świętej przed wydarzeniami chwali się, że dzień zwieńczy udział w koncercie neofaszystowskiego zespołu. Jest też marsz ulicami Białegostoku – generalnie bardzo smutny, pełen wyrzutów. Patriotyzm z Chrystusem na ustach i pogardą w sercu z tupetem wkracza w polską rzeczywistość.

ONR zorganizował pierwszą Polsce strefę „No Go”.


Politechnika Białostocka wystosowała oficjalnego maila do wszystkich obcokrajowców studiujących na białostosckich uczelniach z prośbą/przestrogą, żeby Ci nie wychodzili tego dnia z domów i akademików. Wszystko dzieje się w Białymstoku. Uroczystości i świętowania nie ma końca – marsze i pikiety . „Nie czerwona, nie tęczowa ale Polska narodowa”, „Młodzi, aktywni, radykalni – to my Polacy” , „Precz z Unią Europejską” i inne nacjonalistyczne hasła na jeden dzień pogrążają miasto w czeluściach chorego nacjonalizmu. To bardzo niepokojące.

Nie pierwszy raz w ciagu ostatnich kilku miesięcy jest głośno o Obozie Narodowo-Radykalnym. Kilka tygodni wcześniej w jednej z polskich szkół przedstawiciele ONR przemawiali podczas uroczystości dedykowanej Żołnierzom Wyklętym, w innej szkole publicznej zawisły plakaty zapraszające na ich marsze. Podobnnych sytuacji było więcej.

Szkoły publiczne w Polsce zobowiązane są do edukacji równościowej i antydyskryminacyjnej, powinny uczyć szacunku i tolerancji. Oficjalny udział w jakichkolwiek uroczystościach organizacji, która jawnie przypisuje sobie chociażby nienawiść do Żydów temu przeczy. Mam żal do polskich władz, że przyzwalają na przejawy takich zachowań, w dodatku niejednokrotnie przychylnym okiem się im przyglądają. Młodzież nie radykalizuje się sama. Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie.

Zdjęcia z uroczystości organizowanych przez ONR, na których jego przedstawiciele wyciągają rękę w oczywistym, faszystowskim geście zewsząd kłują mnie po oczach. Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że tak nie można i należy wygaszać takie zachowania? Ratuj nas Polsko przed złem, proszę! Faszyzm nigdy nie miał na sumieniu dobrych uczynków. Nie można go pochwalać.

Nie chcę Polski ksenofobicznej, boję się takiej. Podczas jednej z gorących dyskusji ktoś mi ostatnio powiedział, że ONR to zdrowa przeciwwaga dla ugrupowań lewackich. Nie zgadzam się z tą teorią. To nie lewacy szerzą mowę nienawiści, którą trzeba równoważyć. Również nie lewacy przyklaskują pomysłowi bojówek uzbrojonych w broń maszynową, którą będzie można poskramiać antyrządowe manifestacje.

Hasło „Czołem Wielkiej Polsce”, jakże pasujące do haseł wykrzykiwanych przez dzisiejszych nacjonalistów przyświecało również przedwojennym nacjonalistom, którzy doprowadzili do powstania gett ławkowych. Siedzieli sobie wtedy żydowscy studenci w osobnych sekcjach tak, żeby żaden prawdziwy Polak nie musiał ich nawet wąchać. W Niemczech podobne hasła doprowadziły do „Nocy Kryształowej”. Historia nauczyła nas, co się działo później. Ja tej historii uczyłam się z niedowierzaniem, że człowiek człowieka mógł tak bardzo nienawidzić.

Na kanwie aktualnych wydarzeń w moim kraju dowierzam!
Trwa ładowanie komentarzy...