O autorze
Pozytywnie zakręcona internetem i komunikacją marketingową. Zawodowo Content Marketing & PR, wykształcona w kierunku komunikacji społecznej i reklamy cyfrowej. Miłośniczka horrorów, widziała chyba wszystkie. Jest też na Twitterze & Facebooku.

Patologiczna nienawiść wobec kobiet pod otoczką „ochrony życia”

Autor: Łukasz Remiś
Dziewczyna wraca ze spotkania z przyjaciółmi. Nie ma męża ani chłopaka, żeby zadbał o bezpieczne odprowadzenie jej do domu. Ale ona i tak się niczego nie boi, przecież zna to miasto jak własną kieszeń, z większością mieszkańców wita się codziennie serdecznym skinieniem. Szok jest tym większy, gdy w parku, podczas gdy skraca sobie drogę do domu, atakuje ją „ktoś” – silny, brutalny i śmierdzący. Nie pyta o nic, bije, rozrwya na niej ubranie, w końcu gwałci w najgorszy możliwy sposób. Pyta, czy było jej dobrze. Ona zaprzecza, kręci głową. On uderza ją pięścią w twarz i ponownie pyta, czy było jej dobrze. Tym razem ona odpowiada, że było...

Mija miesiąc, dziewczyna jest w traumnie, przestała chodzić do pracy. Psycholog robi wszystko, żeby wyciagnąć ją z depresji. Sama dziewczyna bardzo stara się zapomnieć, spotyka się z ludźmi, zajmuje malowaniem obrazów – to ją uspokaja. Jest szansa, że już za kilka tygodni wróci do pracy, swojej ulubionej. Niestety los, który tak ciężko ją doświadczył, doświadcza ją znowu – równie mocno. Okazuje się, że dziewczyna jest w ciąży. Nienawidzi siebie, jego i dziecka, które ma przyjść na świat za 8 miesięcy. Do pracy już nie wraca, nie spotyka się z nikim, przestała też malować. Mijają kolejne 3 miesiące, próbuje odebrać sobie życie. Nie przygotowała się, więc bez sukcesu. Ku swojemu niezadowoleniu zostaje uratowana. Ostatnie miesiące ciąży spędza w szpitalu pod ścisłą ochroną lekarzy i pielęgniarek. Po porodzie oddaje dziecko do adpocji, nigdy więcej go nie zobaczy.



Mała garstka radykalnych katolików – wyjątkowo aktywnych, tym razem trafiła na podatny grunt parlamentarny. Podobne scenariusze będą się zdarzały naprawdę, jeśli ustawa aborcyjna wejdzie w życie. Ciężko chore dzieci częściej niż wcześniej będą przychodziły na świat, często bez szans na przeżycie. Zgodnie z projektem ustawy nielegalny będzie wyjazd za granicę w celu wykonania aborcji tam, gdzie jest to legalne…. Teraz nikt za to nie ściga. Karany będzie każdy, kto wspomoże kobietę w tym czynie. Nielegalne będzie nawet założenie tzw. „spiralki”, bo nie pozwala ona zagnieździć się już połączonej komórce z plemnikiem… Życie według nowej ustawy zaczyna się już wcześniej. Żeby tego było mało, kobieta jest zobowiązana dbać o ciążę, co oznacza np. niewykonywanie ćwiczeń mogących przyczynić się do poronienia. Żegnaj aerobiku, żegnaj jazdo na rowerze! Polska wzywa do bycia pojemnikiem, bez względu na cenę. W nowej ustawie zabrakło mowy o kobiecie, jej uczuciach i jej sumieniu – O MNIE. Wolności polskich kobiet zostaną złamane wraz z momentem podpisania ustawy aborcyjnej według PiS.

Dzisiaj na mojej fejsbukowej tablicy zawitała prośba o pomoc dla 11-letniego Dominika z wadą serca. Tytuł kłuje w oczy: „Jeżeli nie uzbieramy pieniędzy na operację, on umrze!” Jak umrze, pytam!? Gdzie w tej sytuacji jest Kościół, który tak bardzo dąży do ratowania „każdego” życia? Gdzie był Kościół, kiedy Zuzia – dziewczynka z mojego powiatu płakała z bólu, gdy kolejne warstwy naskórka odrywały się od jej wątłego ciała? Na szczęście mała, dzielna Zuzia jest już poddawana specjalnej terapii w Stanach Zjednoczonych. Dobra wola i składki zwykłych ludzi (zarówno katolików, jak i agnostyków) pozwoliły jej mieć szansę na życie. Przyszłość małego Dominika to stale wielka niewiadoma, rozpaczliwe posty szerzą się po sieci z prośbą o pomoc. O niczym innym dzisiaj nie mogę myśleć. W aspekcie rozmów o ochronie życia, które docierają do mnie zewsząd od wczoraj, jest mi niezmiernie przykro, że Dominik – chciany i kochany, jest zdany na łaskę obcych ludzi…. Trzymam za Ciebie kciuki Dominiku. Najbardziej jak potrafię!

W Salwadorze od 1973 roku obowiązuje całkowity zakaz dokonywania aborcji. Kobietom w ciąży grozi więzienie, gdyby przypadkiem przedwcześnie urodziły. Każda kobieta, która straci dziecko, szczególnie jeśli jest uboga i młoda, jest z góry uznana za winną. Tego chcemy w Polsce? Prawo aborcyjne tam jest bardzo podobne do naszego projektu.

Ewa Kopacz straszyła, ze PiS cofnie nas do średniowiecza. Niejednokrotnie mówił też o tym Bronisław Komorowski. Wylewano wtedy im na głowy tony wody dla ochłody, że przesadzają i że na pewno nie mają racji. Chyba najwyższy czas wrócić im honor. Wszystko, co do teraz wyczynia PiS jest karygodne, ale ustawa aborcyjna w kształcie, w jakim została przedłożona faktycznie cofnie nas do średniowiecza.

Czekać tylko, aż zaczną palić nas na stosach.
Trwa ładowanie komentarzy...